| |
|
|
| |
  |
Duszpasterstwo Krajowe Służb Celnych, Finansowych, Podatkowych i Skarbowych |
|
|
| |
|
| |
. |
|
|
 "Wielkim jest człowiek, któremu wystarczy pochylić czoła, Żeby bez włóczni w ręku i bez tarczy zwyciężył zgoła"( Cyprian Kamil Norwid ) |

§ |
|
WIELKANOC 2007
Niech Zmartwychwstały Chrystus dopomoże Wam w czynieniu Dobra, a Święta Wielkanocne niech będą dla Was szczęśliwe, pogodne, przeżywane w gronie Rodziny i Przyjaciół.
Tego z serca życzy Duszpasterz Krajowy ks. Henryk Drozd i Rada Duszpasterstwa
|
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO PRACOWNIKOM UKS
|
Wicepremier, Minister Finansów prof. Zyta Gilowska oraz Podsekretarze Stanu Paweł Banaś oraz Marian Banaś wzięli udział w uroczystym spotkaniu z okazji 15-lecia kontroli skarbowej w dniu 22 lutego br.
Podczas uroczystości czterdziestu najbardziej zasłużonych pracowników służb skarbowych otrzymało wyróżnienia. Dyplomy za zakończoną sukcesem akcję związaną z autokomisami otrzymali również pracownicy wywiadu skarbowego.
Początki kontroli skarbowej sięgają okresu międzywojennego, na przestrzeni lat koncepcja jej funkcjonowania była wielokrotnie zmieniana, natomiast obecny kształt zarysował się 15 lat temu, kiedy weszła w życie obecnie obowiązująca ustawa o kontroli skarbowej. |
 |
Oprócz typowej działalności kontrolnej, kojarzonej z przeglądaniem ksiąg i dokumentów finansowych, kontrola skarbowa to także wywiad skarbowy, stosujący metody operacyjne w celu wykrywania zjawisk nie dających się skontrolować klasycznymi metodami, często bardzo groźnych i przynoszących wielkie straty budżetowi państwa (np. mafia paliwowa).
Warto zauważyć, że w ostatnich latach zatrudnienie spada. W rekordowym roku 1997 zatrudnienie wynosiło 8530 osób, w tym 2608 inspektorów kontroli skarbowej (30,6%), czyli osób posiadających uprawnienia do prowadzenia postępowań kontrolnych i przygotowawczych.
W chwili obecnej w kontroli skarbowej pracuje 5430 osób, z czego 2 272 (41,8%) to inspektorzy kontroli skarbowej. Systematyczny spadek zatrudnienia równoważony jest więc wzrostem jakości i efektywności pozostałej kadry, w szczególności inspektorów kontroli skarbowej.
W ciągu 15 lat swojego istnienia kontrola skarbowa przeprowadziła łącznie ponad 410 tys. kontroli, dokonała ustaleń skutkujących przypisami w wysokości ponad 40 mld złotych (oraz ponad 127 mld zł ustaleń nie skutkujących przypisami). W 2006 r. kontrola skarbowa dokonała ustaleń skutkujących przypisami w wysokości ponad 3 mld zł (oraz 9,7 mld zł ustaleń nie skutkujących przypisami).
Ostatnie lata to również szybki rozwój nowej roli kontroli skarbowej - audytora zewnętrznego środków europejskich wykorzystywanych przez polskie instytucje.
Zofia Ogińska, Zastępca Dyrektora, Biuro Ministra
Spotkanie to było poprzedzone Mszą św. w intencji Pracowników Urzędów Kontroli Skarbowej i ich Rodzin, którą w kościele Sióstr Wizytek p.w. św. Józefa przy ul. Krakowskie Przedmieście 34 w Warszawie odprawił ks. Henryk Drozd - krajowy kapelan Służb Skarbowych.
|
ROZWÓJ? JAKI ROZWÓJ ?
Kilka luźnych refleksji
Musimy odważnie spojrzeć prawdzie w oczy. Złudną jest myśl, że w przyszłości nauka i cywilizacja wyeliminują z życia wszelkie zło. Rozwój nauki nie likwiduje czyhających na człowieka zagrożeń. Zmienia się wyłącznie ich charakter, a dziś wzrasta ich siła. Boimy się zagrożeń, które niosą wytwory ludzkich pomysłów. Stają się wraz z rozwojem cywilizacji coraz to bardziej i potrzebne i niebezpieczne. Brak jest na to środków zaradczych, zarówno moralnych, jak i prawnych, a lęk się pogłębia.
Przykładem jest złe wykorzystanie mediów. Tendencyjne opisywanie, fotografowanie czy filmowanie, naruszające prywatną sferę życia, a zmierzające do skompromitowania w oczach opinii publicznej poszczególnych osób. U podstaw tego zjawiska często leży bezpardonowa walka w sprawach politycznych lub gospodarczych, a nieraz zwykła ludzka głupota lub zło.
W dobie komputeryzacji i internetu socjotechniczne wykorzystywanie fragmentów wypowiedzi, fotomontaż oraz możliwość medialnego rozpowszechnienie kłamliwych materiałów, staje się zjawiskiem powszechnym. Środki techniki w "złych rękach" stają się narzędziem szantażu i moralnej krzywdy. Straty często są nie do naprawienia. Późniejsze sprostowania stają się niezauważalne, albo w sposób misterny pogłębiają problem.
Na naszych oczach media, z natury dobre, w rękach złych doprowadzają do ludzkich dramatów, szczególnie wtedy, gdy chcą być "pierwszą" zamiast "czwartą władzą" i działają tak, by pomysłowo ominąć niedoskonałe prawo. Wielki obowiązek spoczywa na twórcach Prawa, bo tylko oni mogą stworzyć czytelne ustawy skutecznie chroniące społeczeństwo i sankcje za ich łamanie.
Także zawodowe wewnętrzne kodeksy etyczne tworzone przez różne środowiska, winny zachęcać do dbałości o "dobre imię", nieposzlakowaną opinię, mówiące co jest obyczajne, a co nie, wskazujące na atuty warunkujące bycie lub nie w konkretnych zawodach. Pracownik musi jasno wiedzieć co jest etyczne, czego ma przestrzegać i jakie sankcje grożą za odstępstwa od przyjętych norm. Najlepsze nawet kodeksy etyczne środowiska potrzebują wsparcia stosownego prawa i jego sankcji, dających im ochronę. Także religia i na jej bazie ukształtowany światopogląd mają wiele do powiedzenia.
Rozwój nauki i nowoczesnych technologii domaga się więc rozwoju moralności, aby uniknąć ryzyka indywidualnych lub globalnych spustoszeń. Łatwo jest zburzyć najpiękniejszy dom, a zbudować go jest bardzo trudno. To dlatego sprzyjające duchowemu rozwojowi człowieka: kultura i tradycja, budowane poprzez stulecia, mają wielką wartość. Feuerbach dodaje, że to rozwój duchowy nadaje kierunek postępu ludzkości.
Chrześcijanie próbują znaleźć głębsze korzenie także i tego zła, widząc w je grzechu pierworodnym, który jako zjawisko dziedziczne tak osłabił ludzką naturę, że jego skutki odczuwamy wszyscy do dziś. Na prapoczątku dziejów ludzkości człowiek powiedział Bogu swoje nie. Wina była wynikiem źle pojętej wolności. Grzech pierworodny polegał na okazaniu nieposłuszeństwa przykazaniu Bożemu. Drzewo poznania dobra i zła z którego zerwał człowiek owoc symbolizuje granicę, którą należało uszanować. Natura ludzka jest więc zraniona w swoich siłach, poddana niewiedzy, cierpieniu, władzy śmierci i skłonna do grzechu.
Skłonność do zła, pożądliwość, skłonność do grzechu i wynikająca z tego słabość charakteru - to przez nas obserwowane konsekwencje grzechu pierworodnego. Te właśnie konsekwencje nieustannie wzywają nas do walki z sobą samym. Aby człowiek mógł funkcjonować w społeczeństwie, musi zdać sobie sprawę, że ma naturę skłonną do zła.
Powstaje jednak pytanie czy człowiek bardziej inteligentny, utalentowany lub wykształcony jest dalszy od popełniania zła? Odpowiedź jest prosta. Nie jest! Zło jest konsekwencją równą względem wszystkich. Co więcej, człowiek o umyśle ponadprzeciętnym, ale pozbawiony zasad moralnych, ukierunkowany na czynienie zła, może ludziom więcej krzywd wyrządzić, niż jego mniej utalentowany kolega. Siła wiedzy i talentu, pozbawiona duchowych wartości jest mocą niszczycielską.
Przykładem są niektóre sztandarowe postacie polskich mediów. Wyjątkowo niebezpiecznym narzędziem jest socjotechniczna wiedza w rękach człowieka pozbawionego zasad moralnych. Służy ona do wyrachowanej manipulacji drugim człowiekiem bądź grupą ludzi.
Dziś społeczeństwo jest coraz to bardziej wykształcone, ale i ukierunkowane na zysk, karierę, na bycie tu i teraz, zapominające o jutrze. Żyjemy i pracujemy nie tylko dla siebie, ale dla rodziny, dzieci, kraju, przyszłych pokoleń. Bez takiego spojrzenia staniemy się egoistami, hołdującymi zasadzie: "najpierw mieć, potem być". Jest to niszczycielska moc, która rodzi model kariery "po trupach". Odczytanie takiej postawy jest niezwykle ważne przy naborze nowych kadr i kształceniu nowych pracowników.
W mediach króluje pogląd o potrzebie ogromnej umiejętności marketingowo-reklamowej w "sprzedawaniu się". Umiejętność wykazania swoich zalet, talentów i walorów potencjalnemu pracodawcy wobec silnej konkurencji jest konieczna. Mądry pracodawca, szczególnie w państwowej instytucji, oprócz perfekcyjnej prezentacji, błyskotliwości i pewności siebie, winien poznać także to, co przyszły pracownik ma do zaoferowania instytucji, w zakresie etyki, moralności, uczciwości. W służbie społeczeństwu to nie są tylko prywatne sprawy, bo ich brak może okazać się szkodliwym zjawiskiem dla całego organizmu, jakim jest miejsce pracy.
Przecenienie roli rozwoju własnego nad dawanie dobra od siebie dla instytucji i współpracowników u potencjalnego pracownika jest zachwianiem równowagi. Nieodpowiednie nastawienie do pracy i swojej roli może grozić w konsekwencji mobbingiem względem osób, na tle których mniej się błyszczy oraz typowy brak wkładu w rozwój własnego zawodowego środowiska. Z pomocą ku właściwemu kształtowaniu postaw zawodowych w ujęciu etycznym przyjść może rola tzw. opiekunów bezpośrednich przez pierwsze lata pracy. Pod warunkiem iż wybór opiekuna będzie przemyślany.
Ważne aby była to osoba z doświadczeniem, dyspozycyjna dla nowego pracownika. Osoba, która śmiało nowemu pracownikowi mogłaby uosabiać przyszły już w pełni samodzielnie i odpowiedzialnie wykonywany zawód.
Praca to przede wszystkim dawanie czegoś od siebie, przekazywanie zdobytego doświadczenia współpracownikom. Nie zaś wiedza służąca do zdobywania kariery na skutek lepszej prezentacji na tle załogi. Kariera zawodowa sama w sobie nie jest złem. Jest DOBREM pod warunkiem iż jest wynikiem pracy, a nie celem samym w sobie. Kariera nie może być wartością nadrzędną. Natomiast Praca i Służba to owszem rozwój ale przez dawanie siebie społeczeństwu i ojczyźnie.
Rozwój poprzez pracę dla DOBRA. Świadomość zaś skłonności do zła u każdego z ludzi jak też akceptacja faktu iż zastany świat był i jest kształtowany przez ludzi podobnych do nas samych, pozwoli na zapobieganie złu poprzez nieustanny słuszny opór.
Zygmunt Meller
|
CENTESIMUS ANNUS
Tak brzmi tytuł encykliki Jana Pawła II, która stała się inspiracją do napisania poniższego tekstu.
Na Konferencji pt. Administracja skarbowa: efektywna przyjazna nowoczesna", na której pan Marian Banaś podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów, Szef Służby Celnej otworzył Debatę Narodową na trudny temat potrzeby reformy administracji celnej i podatkowej, padło wiele definicji i pojęć dotyczących administracji skarbowej rozumianej jako administracja celna i podatkowa, funkcjonujące razem. Mówiono o dobrej, silnej, nowoczesnej, efektywnej, skutecznej, przyjaznej, a nawet solidarnej i inteligentnej administracji.
Wszystkie te słowa w większym lub w mniejszym stopniu określają oblicze administracji, zwracając większą uwagę na jedne cechy niekoniecznie kosztem innych. I tak jest przy systemie statycznym lub wolnozmiennym. Trudno jest jednak uchwycić cechy istotne, jeżeli system zmienia się bardzo dynamicznie, a jeszcze trudniej jeżeli system administracji nie zmienia się, podczas gdy otoczenie zmieniło się radykalnie pozostawiając administrację znacznie w tyle.
W przypadku, gdy istnieją wyraźnie ukształtowane instytucje państwowe, sprawnie funkcjonują struktury i modele zachowań administracyjnych, a procedury podatkowe i celne podlegają jedynie doskonaleniu, to wówczas życie gospodarcze oraz społeczne jest uporządkowane i funkcjonuje w sposób stabilny. Trudności pojawiają się natomiast wtedy, gdy państwo podejmuje próbę porzucenia jednego systemu politycznego i próbuje budowy nowego, z oczywistych względów lepszego.
Z taką sytuacją epokową mamy do czynienia w chwili obecnej w Polsce. Zmieniono gospodarkę, poszerzono granice wolności, co spowodowało, że społeczeństwo się zmieniło. Zaczęto reformować struktury państwowe, wiele zmieniono, ale reforma jest niedokończona. Stąd też wiele środowisk naukowych, eksperckich i gospodarczych, a nawet społecznych i związkowych poszukuje lepszych modeli i systemów funkcjonowania państwa. Oczekiwany jest lepszy model i system funkcjonowania administracji podatkowej oraz Służby Celnej.
Wszyscy zadają sobie pytanie: jaka powinna by administracja państwowa w zakresie wykonywania obowiązków przypisanych obecnej administracji podatkowej i celnej? Jest to trudne pytanie. Na Konferencji nie udzielono klarownej odpowiedzi. Wydaje się, że odpowiedź może być udzielona na gruncie encykliki Centesimus annus Papieża Jana Pawła II, która stanowi swoisty wkład w myślenie na temat struktur politycznych, w tym także prawnych i administracyjnych. Przyjęto ją nawet jako wkład w tzw. filozofię konstytucyjną narodów.
W centrum uwagi znalazły się cztery pojęcia: demokracja, osoba, społeczeństwo i państwo. Mówi się przy tym o prawdziwej demokracji, o naturze osoby ludzkiej, o społeczeństwie złożonym z takich wspólnot jak: rodzina, naród, rodzaj ludzki; o ważnej roli odpowiedzialnego państwa przenikającego się z rynkiem i rynek uzupełniającego. Zwraca się tutaj uwagę na potrzebę szanowania odniesienia wolności człowieka do prawdy, na potrzebę poszanowania dobra moralnego i etyki człowieka.
Współczesne pojęcie demokracji nie jest prostą regułą większości - jak to się czuje potoczne. Jest raczej właściwym rozumieniem pojęcia państwa praworządnego, państwa prawa, czyli państwa zasadzonego na sprawiedliwej konstytucji. Państwo praworządne, powinno posiadać prawdziwą administrację. Posiadając przy tym prawdziwą administrację państwo musi uszanować przynależną jej autonomię, aby uniemożliwić manipulowanie prawdą. Tak rozumiana autonomia jest zakorzeniona w "nierozporządzalności" dobrem i prawdą.
A zatem prawdziwa demokracja, a co zatem idzie także prawdziwa administracja nie polega jedynie na regule większości, ale polega także na regule prawa zakorzenionego w zasadzie sprawiedliwości. Mówiąc więc o państwie prawa i na tym prawie osadzonym prawie administracyjnym, podatkowym i celnym mamy na myśli potrzebę wygenerowania zasad prowadzących do prawdziwej administracji, do słusznej administracji. Słuszna administracja powinna posiadać instrumenty słusznej pracy oraz słusznej płacy w celu wykonania w sposób prawidłowy i sprawiedliwy nałożonych na nią obowiązków państwowych.
dr Jerzy Tchórzewski
|
U KSIĘDZA TADEUSZA
|
Z coraz większą śmiałością gromadzą się pracownicy Służb Celnych i Skarbowych na spotkaniach, na które zapraszają Duszpasterze Diecezjalni tych Służb.
W Diecezji Bielsko-Żywieckiej pierwsze takie spotkanie z nowym ks. kapelanem Tadeuszem Słoniną odbyło się 18. grudnia 2006 r. w parafii M.B. Królowej Świata w Mikuszowicach Śląskich. Uczestniczyli w nim między innymi Dyrektor Izby Celnej w Katowicach p. Jarosław Mrozek, Zastępca p. Dariusz Powaga, Naczelnik U.C. w Gliwicach p. Mariusz Gojny, Naczelnik U.C. Celnych w Bielsku-Białej p. Leszek Wieczorek oraz Oddziałów Celnych w Żywcu p. Janusz Kudlacik i w Cieszynie p. Franciszek Krason. |
 |
 |
Spotkanie rozpoczęło się o godz. 16. modlitwą i zwiedzaniem kościoła, a następnie na gościnnej plebanii był wieczór wigilijny. Była to dobra integracyjna okazja do spotkania, a może także do zakopania wojennych toporów. Uczestnicy wyrazili pragnienie ponownego spotkania przed Wielkanocą, by podzielić się wielkanocnym poświęconym jajkiem. |
Wszystkim moim Pracownikom Służb Celnych i Skarbowych z Diecezji Bielsko-Żywieckiej oraz wszystkim Czytelnikom "Oblicza Monety" życzę wielu łask od Boga i życzliwości od ludzi na zbliżające się Święta
ks. Tadeusz Słonina SDS
Mikuszowice Śląskie, ul. Startowa 16, 43-309 Bielsko-Biała, 033-8141113, 0601-415783,
|
LUBELSKIE REKOLEKCJE WIELKOPOSTNE 2007
 |
Lubelskie Duszpasterstwo Służb Skarbowych i Celnych wraz z Radą Duszpasterstwa zorganizowało Rekolekcje Wielkopostne, które miały miejsce 17 i 18 marca br. w kościele "Powizytkowskim" przy ul. Narutowicza 6. Mottem przewodnim spotkań odbywających się o godzinie 16.00 były słowa z biblijnej Księgi Proroka Ezechiela: "Udzielę wam Mego Ducha po to, byście ożyli", zachęcające do podjęcia dzieła wewnętrznego nawrócenia.
Po raz pierwszy Duszpasterstwo z Lublina zorganizowało rekolekcje 16 i 17 grudnia 2006 w Kościele rektoralnym pod wezwaniem św. Judy Tadeusza w Lublinie. Przewodnikiem duchowym był ks. dr Ryszard Podpora - pracownik naukowy KUL. |
Jak pisze Duszpasterz Służb Skarbowych i Celnych Archidiecezji Lubelskiej ks. Bogdan Zagórski - "Rekolekcje te miały wyjątkowy charakter. Prowadzone były według nowej - audiowizualnej formuły. Rekolekcjonista prowadził nas pierwszego dnia przez bramy Jerozolimy, by w obrazie i starannie dobranych tekstach oraz komentarzach ukazywać prawdę o Jezusie wpisanym w rzeczywistość człowieka. Jezusie, który jest bramą prowadzącą do Ojca, prowadzącą do życia wiecznego, do radości nieba. Obraz i dźwięk pozwoliły przenieść się nam w te urokliwe bramy Jerozolimy, by kontemplować piękno Jeruzalem.
Drugiego dnia myśli rekolekcjonisty prowadziły nas po wspaniałym arcydziele Michała Anioła - Sąd Ostateczny w kaplicy Sykstyńskiej. Kontemplacja dzieła Mistrza ukazana w interpretacji cielesności człowieka. Godność osoby ludzkiej, odczytanie tajemnicy ludzkiej cielesności, wcielenie Syna Bożego to główne punkty rozważania wprowadzające w adwentowe oczekiwanie.
Rekolekcje na uczestnikach wywarły wielkie wrażenie. Pozwalały w słowie, obrazie i subtelnej muzyce odnaleźć odpowiedź na zasadnicze pytanie: Kim jestem dla Boga? i Kim dla mnie jest Bóg? Fundamentalne pytania w przygotowaniu adwentowym i radości oczekiwania.
Życzymy wszystkim przeżywającym rekolekcje i przygotowującym się do przeżywania Świąt Wielkanocnych wytrwałości, głębi wiary i osobistego spotkania z Synem Boga. Wszystkim pracownikom Służb Skarbowych i Celnych, w imieniu Duszpasterstwa Archidiecezji Lubelskiej, składamy serdeczne życzenia. Niech Zmartwychwstały błogosławi Wam w każdej chwili życia, niech Was zawsze ubogaca swymi darami i pozwoli przeżywać radość z pełnionej służby. Niech zdrowie i wszelka pomyślność towarzyszy każdemu Waszemu działaniu".
Rekolekcje. Czas zadumy i skupienia. Sięgnięcie do źródeł. Przypomnienie tego, co najważniejsze. Dla Pracowników Służb Celnych i Skarbowych województwa lubelskiego w tym roku były to dwa dni (17 i 18 marca) wspólnej modlitwy i refleksji.
Można pytać, w jakim celu rozważać wciąż na nowo te same treści? Można zastanawiać się, z jakiego powodu z kolegami z pracy spotykać się w czasie od pracy wolnym? Można pytać, po co wspólnie się modlić? Można pytać o wiele rzeczy. Ważne, by pytając, szczerze szukać odpowiedzi. Można mówić o braku czasu, natłoku zajęć, wielości obowiązków. Można. Ważne, by umieć odróżnić sprawy pilne od istotnych. Można twierdzić, że wiele nas dzieli. Ważne, by umieć odnaleźć to, co nas łączy.
Ks. Bogdan Zagórski prowadząc tegoroczne rekolekcje w kościele Powizytkowskim, przypominał o miłości miłosiernej, którą Bóg obdarza każdego człowieka. O Bogu, który - jak ojciec z przypowieści o synu marnotrawnym - wciąż czeka. I o człowieku, który może spełnić Boże oczekiwania. O codzienności, która realizuje się między innymi w pracy. O tym, że można w niej żyć miłością. Również pracując w urzędzie. I chyba nikt z obecnych nie odszedł do domu z przekonaniem, że wszystko już wie, że nie ma sensu przypominać tego, co najbardziej podstawowe.
I chyba dobrze, że coraz więcej jest w województwie lubelskim Pracowników Służb Celnych i Skarbowych, którzy chcą spotykać się ze sobą w czasie wolnym od pracy. Którzy widzą sens wspólnej modlitwy. Którzy potrafią odróżnić rzeczy pilne od ważnych.
Kinga Pieniążek
|
LUSTRACJA I PRAWDA
Lustracja z łac. lustratio jest przeglądem, czy też w innym znaczeniu wyglądem rzeczy, stanu, procesu, systemu, itp. W funkcjonującym obecnie znaczeniu jest to procedura przeglądu i weryfikacji przeprowadzania najczęściej w urzędach, stowarzyszeniach, partiach politycznych, czy także nawet u prywatnych przedsiebiorc ów. Jest też forma kontroli sprawowana przez organ nadzorczy. Lustracja może być przeprowadzana w oparciu przez różne kryteria, jak np. kwalifikacje do wykonywania określonych czynności lub sprawowania określonych funkcji, zgodność podejmowania decyzji z obowiązującym prawem (tzw. kryterium legalności), gospodarność środkami publicznymi (tzw. kryterium gospodarności) zgodność oświadczenia lustracyjnego z prawdą.
Lustrację kojarzy się obecnie najczęściej z lustracją osób pełniących funkcje publiczne, dotyczącą pracy oraz służby w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracy z nimi (bezpośredniej) w latach 1944 - 1990. Stroną reprezentującą interes publiczny w postępowaniu lustracyjnym jest Rzecznik Interesu Publicznego, który między innymi analizuje treść oświadczeń lustracyjnych i w razie wątpliwości, co do ich zgodności z prawdą przeprowadza postępowanie wstępne. W przypadku dalszych wątpliwości składa do sądu lustracyjnego wniosek o wszczęcie postępowania lustracyjnego.
W chwili obecnej weszła w życie nowelizacja ustawy o lustracji z dnia 18 października 2006 roku o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944 - 1990, której tekst ujednolicony obowiązuje od 15 marca 2007 roku i wzbudza emocje osób, których interesy zostały zagrożone. Ocenia się, ze około 700 tys. osób powinno poddać się lustracji. Wiele osób zobowiązanych do lustracji buntuje się, a nawet próbuje legalizować swe działania w uchwałach senatów uczelni, stanowiskach administratorów majątku skarbu państwa itp. Stwarzając w pewnym stopniu klimat dla uznania przez Trybunał konstytucyjny niezgodności znowelizowanej ustawy z konstytucją. Profesor Tadeusz Luty - Rektor Politechniki Wrocławskiej posuwa się do tego typu stwierdzeń jak na przykład "psucie prawa" lub "instrumentalizacja prawa".
Tymczasem wszystkie osoby pełniące funkcje publiczne, a także wiele innych zawodów, w tym nauczyciele akademiccy podlegają lustracji. Lustracji nie podlegają jedynie osoby urodzone po 10 maja 1972 roku. Na stronach internetowych dostępne są wnioski i adresy oddziałów IPN, w których można je składać.
Wzbudzona dyskusja wywołuje szereg pytań, spośród których chyba najważniejsze to pytanie o cel lustracji, czy lustracja ma nas oddalać od prawdy czy wręcz przeciwnie do niej przybliżać? Odpowiedź na nie tylko pozornie jest skomplikowana, każde działanie normujące życie społeczne powinno przybliżać nas do prawdy. Tymczasem rozpętana burza wokół takich osób jak Ks. Bp Wielgus, czy też swego czasu ojciec Hejmo pokazuje, że wcale tak nie musi być. W tych bowiem obu przypadkach zamiast prawdy o latach prześladowań i prześladowań połączonych z agresją skierowaną do młodych osób odmawiających współpracy wygenerowana została informacja o fałszywym obrazie tamtych czasów. Na oczach telewidzów dokonała się elektroniczna inkwizycja zanim umożliwiono oskarżonym osobom o współpracę z SB jakąkolwiek obronę.
Czy w takiej sytuacji dopuszczalnym powinno być, aby byli funkcjonariusze SB występowali jako świadkowie, czy wręcz przeciwnie w sądach lustracyjnych funkcjonariuszy SB nie powinny występować takie osoby jak na przykład ks. Bp. Wielgus? Takich pytań nasuwa się znacznie więcej. I może nie tego typu pytania są najważniejsze, lecz pytanie, kto ma moralne prawo do wychowywania naszej młodzieży, kształcenia studentów, czy też rządzenia Rzeczypospolitą Polską? Czy lustracja ma nas przybliżać do prawdy czy też od niej oddalać? Przybliżać do prawdy dotyczącej bezstronnego, niepowiązanego z przeszłością działania na rzecz państwa i Narodu, czy też od tej prawdy oddalać?
Myślę, że tego typu pytanie jest oczywiste, dla każdego, kto pragnie dobra wspólnego, a nie kieruje się prywatą w swym działaniu. A takie osoby bez lustracji same jako ludzie sumienia powinny zaprzestać swego działania, aby nie szkodzić dobru wspólnemu, któremu na imię Polska.
Jacek Biernacki
|
MOJE KRTÓTKIE PRZEMYŚLENIA
WIARA CZY ODWAGA?
Ojciec Leon Knabit (OSB) w książce pt. "O odwadze" udzielił następującej odpowiedzi na to pytanie: "Powiedziałbym raczej, że wiara wymaga odwagi. Bo wiara, życie wiarą to jest właściwie stałe przekraczanie siebie. No właśnie - na przykład w przebaczaniu".
Czy robimy coś więcej niż się od nas wymaga w trudnej sytuacji? Czy zdolni jesteśmy do poświęceń, kiedy staniemy przed prawdziwie trudnym wyzwaniem? Czy nie generalizujemy zbyt łatwo przypadków zła, jak i dobra? Czy w naszym języku i działaniu funkcjonują pojęcia: "nasz człowiek", "nie nasz człowiek", "swój", "obcy"?
W istocie rzeczy są to pytania dotyczące odwagi i wiary. Jakże łatwo powiedzieć "jestem wierzący" i nic poza tym.
JAKA JEST MOJA WIARA?
W IV Rzeczypospolitej pragniemy lepszego życia, uczciwości, nowej jakości. "O wielkości i potędze państw decyduje nie ustrój, nie obszar, nie masa ludzka - lecz człowiek i charakter człowieka" napisał w 1942 r. Aleksander Kamiński w książce pt. "Wielka gra". Słynny "Kamyk" (pseudonim cytowanego autora) zwracał szczególną uwagę na cnotę karności, której istota polega na opanowaniu wewnętrznym (nad własnymi uczuciami, myślami, zachciankami i czynami) oraz na zdolności rozsądnego podporządkowywania się. Najpiękniejszym zaś owocem karności wewnętrznej jest dzielność, na którą składają się m. in. takie czynniki jak aktywność życiowa, wytrwałość oraz przezwyciężanie samego siebie.
O wiele łatwiej jest być dobrym, wykonywać dobre czyny, gdy stale pracujemy nad swoim charakterem, z myślą o doskonaleniu się w karności i dzielności. Z braku karności wewnętrznej płynie, według A. Kamińskiego, powierzchowność myśli, słabość organizatorska oraz "mięczakowatość". Jakże często "usuwając rdzę niszczy się całe naczynia" albo jak kto woli "wylewa dziecko z kąpielą". Przenośnia ta niech będzie zarówno ostrzeżeniem jak i zachętą do pracy nad własnymi słabościami, bo wiara wymaga odwagi.
POKUSA
Na początku Wielkiego Postu słuchaliśmy słów Ewangelii wg Świętego Łukasza, które mówiły m.in. o kuszeniu Pana Jezusa przez szatana (Łk 4, 1-13).
POKUSA DÓBR
Gdy po czterdziestu dniach przebywania na pustkowiu bez jedzenia Pan Jezus odczuł głód szatan przystąpił do kuszenia: "Jeśli jesteś Synem Bożym, każ temu kamieniowi, aby stał się chlebem".
"Jest napisane: Nie samym chlebem żyć będzie człowiek" odpowiedział Jezus.
Każdy z nas ma zdolność odczuwania głodu różnych dóbr. Chleb służy do zaspokajania jednej z elementarnych potrzeb człowieka. Dlatego wołamy do Boga każdego dnia w Modlitwie Pańskiej "
chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj
"
Szatan usiłował wystawić Pana Jezusa na próbę, by jak najszybciej w sposób "spektakularny" zaspokoił głód. Otrzymał, jak czytamy w Ewangelii, stanowczą odpowiedź z której wynika, że są wartości wyższe od dóbr doczesnych - nawet od dóbr o charakterze podstawowym.
POKUSA WŁADZY
Dalej czytamy w Ewangelii u Świętego Łukasza jak Syn Boży kuszony był uzyskaniem władzy w zamian za usłuchanie szatana, w tym oddanie mu pokłonu. Za uległość i dyspozycyjność można od wieków uzyskać mniejszą lub większą władzę dzięki której łatwo wzbogacić się, zaistnieć w prestiżowym otoczeniu, chwalić się (a nawet pysznić) m.in. znajomościami - jednym słowem być kimś znaczącym.
W XX i XXI wieku fotografia, film, prasa, radio, telewizja i Internet znakomicie sprzyjają promocji i pokusie władzy, mimo olbrzymich zalet tych wynalazków. Wielu z nas zna osoby, które nosiły lub noszą przy sobie nadal zdjęcia ze znanymi politykami, by móc zaimponować w różnych środowiskach. A któż nie lubi, by mu służono i chwalono go (najlepiej publicznie)? Któż nie próbował oceniać innych?
Pan Jezus odrzucił pokusy i dał nam przykład postępowania w podobnych sytuacjach.
Mikołaj Szołucha
|
HUMOR ...
Gdy minął kwartał od dnia, w którym otrzymywaliśmy prezenty "na św. Mikołaja", do naszej Redakcji przyszedł donos:
Uprzejmie donoszę o zaistnieniu szeregu nieprawidłowości w funkcjonowaniu firmy kurierskiej znanej szerzej jako "Święty Mikołaj":
- firma nie została dotychczas zarejestrowana (Prawo działalności gospodarczej (Dz.U. Nr 101, poz.1178 z późn. zm.), a pomimo to działa bez przeszkód na terenie Rzeczypospolitej Polskiej.
- firma świadczy usługi po znacznie zaniżonych kosztach (prawdopodobnie za darmo), co stanowi poważne naruszenie zasad uczciwej konkurencji (Dz.U. Nr 47, poz.211, z 1996 r. z późn. zm.)
- pracownicy firmy zajmują się doręczaniem adresatom paczek o nieznanej odbiorcom zawartości, bez możliwości zwrotu paczki, co stanowi naruszenie przepisów Prawa Pocztowego (Dz.U. Nr 130 poz. 1188 z póżn. zm.)
- firma dokonuje transportu lotniczego z pominięciem elementarnych reguł dotyczących użytkowania przestrzeni powietrznej, co narusza przepisy Prawa Lotniczego (Dz.U.02.130.1112 z póżn. zm.)
- pracownicy firmy łamią prawo dokonując (najczęściej w porze nocnej) wtargnięć na prywatne posesje, co narusza przepisy Kodeksu Karnego (Dz. U. z dnia 2 sierpnia 1997 r. z póżn. zm.)
- przesyłki doręczane są zazwyczaj z wykorzystaniem systemu wentylacyjnego lub kominowego, co narusza przepisy Prawa Budowlanego (Dz. U. Nr 89 z dnia 25 sierpnia 1994 roku, z póżn. zm.)
- pracownicy firmy, będąc narażonymi na kontakt z wysokimi i niskimi temperaturami nie noszą standaryzowanej odzieży ochronnej, co narusza przepisy Kodeksu Pracy (Dz.U.98. 21. 94 z póżn. zm.)
- ponieważ firma działa na ogromnym obszarze kraju i dysponuje tylko jednym pojazdem, to aby zdążyć na czas notorycznie przekracza się dozwoloną prędkość w ruchu, co narusza przepisy Prawa o Ruchu Drogowym (Dz.U. z 2005 r. nr 108, poz. 908 z późn. zm.)
- firma dokonuje olbrzymich darowizn nie odprowadzając z tego tytułu należnego podatku, co narusza przepisy Ustawy o podatkach od spadków i darowizn (Dz. U. z 2004r., Nr 142, poz.1514 z późn. zm.)
- firma posiada nieujawnione źródła olbrzymich dochodów, przy czym nie prowadzi żadnej ewidencji przychodów i rozchodów, co narusza przepisy Prawa Rachunkowego (Dz.U.02.76. 694 z późn. zm.)
- korespondencja z firmą ma charakter jednostronny, gdyż nie jest znana stała siedziba firmy, co narusza przepisy o działalności gospodarczej (Dz.U.04.173.1807 z póżn. zm.)
Mając te (i zapewne wiele innych) nieprawidłowości na względzie wnoszę o zbadanie działalności firmy "Święty Mikołaj" oraz dostosowanie jej działań do przepisów prawa.
P.S. Redakcja "Oblicza Monety" nie weryfikowała podstaw prawnych motywujących ww. zarzuty, traktując nadesłany tekst, jako żart.
|
Stopka redakcyjna
|
Redakcja: 08-110 Siedlce, ul. Sokołowska 124, tel./fax 025-6320223, 0602-517301 www.obliczamonety.pl
Redaguje zespół w składzie: ks. Henryk Drozd (drozd@siedlce.cc), dr Jerzy Tchórzewski, Alicja Gizińska, Jerzy Kosowski, Zygmunt Meller, Mikołaj Szołucha, Jacek Biernacki.
Druk: Nowator.
Kto chciałby partycypować w kosztach druku, czy dystrybucji Biuletynu, może przekazać darowiznę na rzecz Duszpasterstwa, na cele kulturalne i szerzenie kultu religijnego, wpłacając na konto:
BGŻ O/Siedlce 86 2030 0045 1110 0000 0046 2120
|
|
|
|
|
|
|
| 2005-2007 © Duszpasterstwo Krajowe - webmaster MSR |
|